Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Blog

Ocena
Data dodania
2013-12-16
Autor
redakcja

Czym dla mnie jest wędkarstwo karpiowe? Niech ta historia Wam odpowie - Ireneusz Tęcza

Godzina pierwsza w nocy, otwierają się drzwi i wychodzę z pracy. Przez ostatnie kilka godzin zastanawiałem się nad planem działania. Auto zapakowane na zasiadkę, ale, o której wyjechać? Od razu, czy pojechać do domu i chwilę się przespać?   Ostatecznie dokonuję wyboru i ze względu na łowisko, które wybrałem jadę do domu. Leżę w łóżku i podekscytowany nie mogę zasnąć, aż do momentu, gdy mój telefon zaczyna sygnalizować pobudkę. Podnoszę się, ubieram, chwytam termos, kanapki i już wychodzę. W aucie proszę los by moje ulubione miejsce było wolne.

Dojeżdżam na miejsce, ale to jeszcze nie stanowisko, z którego łowię. Parkuję samochód i po załadowaniu minimalnej ilości sprzętu na wózek, który jest mi nieodzowny ruszam dalej w 400 metrową wędrówkę po niezbyt przyjaznym terenie. Idę a im bliżej jestem tym bardziej się cieszę.

„ Moje” miejsce jest wolne zaczynam, więc dzień kontaktu z naturą. Rozstawiam sprzęt i na bieżąco dopracowuję taktykę. Łowienie w rzece wymaga dopasowania do warunków panujących danego dnia i zaspokajaniu jej kaprysów. Montuje zestaw do metody z dodatkowym „lotnym” obciążeniem, a na włos zakładam 10mm Pop-up-a, co jest niestandardowym zachowaniem przy łowieniu w nurcie. Przygotowuję zanętę i zaczynam łowić. Siadam w fotelu delektując się ciszą. Jest to idealna odskocznia od codziennego życia, miejskiego zgiełku i stresów pracy. 

Zastanawiam się nad tym czy jest coś, co może poprawić moją metodę łowienia. Doszukuję się szczegółów, które mogą wszystko bezpowrotnie zmienić. Czas powoli mija słońce wstaje a ja mam przed oczyma piękną dziką przyrodę i pozostałości po innych wędkarzach, aż mi wstyd za naszą rasę.!  Z trawy wyłania się sterta śmieci, przykre tym bardziej, że tuż obok jest śmietnik. Od razu nasuwa mi się pytanie czy osoby, które nie posiadają poczucia estetyki, łamiące przepis PZW o czystości, nie szanują też innych przepisów, które zobowiązali się przestrzegać płacąc składkę?

Zaczynam ogarniać ten bałagan i słyszę sygnalizator. Odwracam się, patrzę, co się dzieje, ciśnienie poszybowała w górę i po chwili opadło. To tylko trawa płynąca z nurtem. Nie ruszam wędziska i wracam do wcześniejszego zajęcia. Znów coś piszczy, pojedyncze piknięcie. Wracam do fotela chcę usiąść i słyszę. To nie nurt! Jedzie! Ciągły głośny sygnał. Puls przyśpiesza a ja już trzymam wędką w ręku. Delikatnie zacinam i reguluję poluzowany wcześniej hamulec.  Siedzi! Czuję go na końcu zestawu. Walczy, płynie w dół rzeki. Próbuje wykorzystać każdą sposobność by się uwolnić.
Najpierw płynie przy drugim brzegu. Gdy udaje mi się go zatrzymać zmienia brzeg i zbliża się do zaczepów, co zaczyna mnie martwić. Szybko dociskam sprzęgło i staram się wybić mu ten pomysł z głowy. Jest coraz bliżej, a gdy go zobaczyłem zdałem sobie sprawę, że podbierak jest nadal w pokrowcu kilka metrów za mną.
W pobliżu miejsca, do którego holuję rybę jest zanurzony konar komplikujący sytuację. Widząc, że karp słabnie decyduję dać mu trochę luzu i podejście po podbierak.   
Trzymając w jednej ręce wędkę, drugą przysuwam torbę i wyciągam z kieszeni pokrowiec.
Zębami rozwiązuję węzeł i wydłubuję podbierak. Szybko go rozkładam, zanurzam siatkę w wodzie, a ryba, która jakby chciała się zaprzyjaźnić sama do niej wpływa. Mam cię!!!
Polewam matę wodą i układam na niej rybę. Wyciągam haczyk i przygotowuję ją do ważenia. Piękny rzeczny karp. 7.5 kilo czystej radości i satysfakcji.
Robimy sobie zdjęcie, a po chwili cały i zdrowy wraca do wody. Wyznaję zasadę „no kill”, a poza tym ”większa radość ze złowienia niż ze zjedzenia”.
Tego dnia udaje mi się złowić jeszcze kilka mniejszych okazów, ale każdy z nich to niesamowita ilość adrenaliny i satysfakcji.
 
Podsumowując karpiarstwo to świetna sprawa, hobby, które może wciągnąć każdego tak jak wciągnęło mnie. 
 
Ireneusz Tęcza
 
Artykuł bierze udział w konkursie "Czym jest dla mnie wędkarstwo karpiowe?"
 
 
 
 
 
 

Blogi tego użytkownika