Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Blog

Ocena
Data dodania
2014-01-08
Autor
redaktor

Marcin Mizera - Turystka z Niemiec zamiast karpia? Kaczki kruszące lód?

Sebastian Milewski
Witaj Marcinie bardzo nam miło, że znalazłeś chwilę czasu na rozmowę. Na wstępie chciałbym złożyć gratulacje od redakcji Świat Karpia oraz naszych czytelników za wspaniały początek roku.
Marcin Mizera
Witaj Sebastianie!
Dziękuję za gratulacje, jestem mile zaskoczony i z przyjemnością odpowiem na twoje pytania.
 

Czy przypuszczałeś, że ten rok tak dla Ciebie się zacznie?
 
Nawet w najśmielszych marzeniach nie spodziewałem się, że ten rok zacznę takim sukcesem.
 

Na wstępie proszę przybliż nam swoje początki karpiowania, a przy okazji opowiedz o swoim pierwszym złowionym karpiu.

Moja przygoda z karpiowaniem zaczęła się od małych zawodów spławikowych w Ostrowcu Świętokrzyskim i wygrania głównej nagrody, którą była francuska Gazeta Karpiowa - od tamtej pory przed oczami miałem te wspaniałe ryby karpie. Jeszcze tych samych wakacji złowiłem swojego pierwszego karpia na ziemniaka nad zalewem w Brodach Iłżeckich.
 

Jak długo łowisz karpie i jakie są Twoje ulubione zbiorniki?

Już jako 17-sto latek robiłem swoje pierwsze wyprawy z różnym skutkiem. Co do ulubionego zbiornika to jednym z nich są Brody Iłżeckie. Darzę ten zbiornik wielkim sentymentem to właśnie od niego wszystko się zaczęło. Teraz kiedy tylko wracam w rodzinne strony zawsze zajeżdżam na Brody, a ten drugi to oczywiście Rainbow.
 

Czy jadąc na zasiadkę masz już plan w głowie? Czy jest to zazwyczaj spontaniczny wyjazd?

W moim przypadku odpowiedź na to pytanie będzie prosta. Każdą moją zasiadkę planuję dużo wcześniej, a na dwa tygodnie przed wyprawą... żyję tylko nią!
 

Będąc na zasiadce nie raz przeżyłeś lub byłeś świadkiem jakiegoś śmiesznego lub ciekawego wydarzenia. Co najbardziej zapadło Ci w pamięci?

Takich wydarzeń było mnóstwo i ciężko wybrać najlepszą. Z perspektywy czasu mój wyjazd na WCC w roku 2012 wydaje się śmieszny. Podczas podróży zepsute auto, a podczas wędkowania branie teoretycznie wielkiego karpia, który w rzeczywistości okazał się grubą turystką z Niemiec spacerującą po wodzie w strefie mojego łowiska.


Często bywasz nad jeziorem Rainbow i za każdym razem łowisz tam wspaniałe karpie...
 
Tak, jestem częstym bywalcem tej wody i takich zasiadek było sporo, ciężko opowiedzieć o wszystkich – wybrałem jedną z ciekawszych. Zima 2012. Jezioro Rainbow zamarza. Ja samotnie siedzący na wyspie, a w głowie myśli czy warto zostać, czy zjechać jak inni. Decyzja - zostaję i do dziś tego nie żałuję.Ta zasiadka przyniosła mi wspaniałe ryby /30-stkę,24,21,17,13/. Temperatura wody nie przekraczała 2 stopni C. Lód kruszyły mi kaczki, którym rzucałem pelet.


Zdradź nam swój sekret udanych połowów na tym zbiorniku?

Co mogę powiedzieć - cierpliwość ! cierpliwość! Determinacja, no i najważniejsze miłość do karpiowania.
 

Wróćmy teraz do ostatniej zasiadki z której co dopiero wróciłeś. Wiem, że przez dwa tygodnie łowiłeś sam i nie jest to łatwe. Powiedz jak przygotować się do takiej zasiadki.
 
Przygotowania do takiej zasiadki są dosyć ciężkie, muszę pamiętać o każdym najmniejszym szczególe. Niczego nie może mi zabraknąć, a łapanie samemu wymaga samozaparcia.
 

Podczas tej niesamowitej zasiadki złowiłeś piękne karpie i to na różnych stanowiskach.
 
W trakcie tej zasiadki w sumie siedziałem na trzech stanowiskach. Pierwsze stanowisko nr 11 - nie przyniosło mi żadnej ryby i tak czasem bywa. Na stanowisku 19 było już bardzo dobrze, to stanowisko, wspaniały czas i dwa przepiękne lustrzenie 29,80 i 27,00 oraz parę mniejszych - nie znaczy to, że nie cieszą :) Stanowisko 6! Jak wiesz było najbardziej dla mnie owocne.
 
 
Chyba najlepiej będziesz właśnie wspominał to stanowisko. To tu złowiłeś „Erics Common” – karpia o wadze 41,300 kg. Opowiedz nam o tym wydarzeniu.
 
Tak masz rację, 6-stka była moim największym sukcesem. Jak już wspomniałem wcześniej wszystko zaczęło się po przyjęciu sylwestrowym, z którego wróciłem rano. Na nowo wywiozłem zestawy i po 12-stu godzinach z głębokości 2 metrów wziął "Erics Common". Hol trwał około 10-ciu minut i był z łodzi. Branie było około godziny 22.


Jaką taktykę zastosowałeś aby zwabić i złowić tego pięknego karpia?
 
Rainbow jest jak wiesz specyficzną wodą, wymaga specyficznego położenia zestawu i w moim przypadku obalenie mitu o punktowym i delikatnym nęceniu. Ja robię to odwrotnie - sporo sypię nawet w zimę. Na włos jak i do nęcenia używam kulek Quality Baits squid&orange, sporo mieszanek ziarna i drobnego peletu. Przypon z długim włosem z plecionki Quicksilver gold 35 lb. Hak long shank Solar 4.


Karp o wadze 41,300 kg to ogromna siła i niesamowite wrażenia z holu. Jeśli możesz to zdradź naszym czytelnikom jakim sprzętem udało się wyholować tą piękność.
 
Zgadzam się! Troszeczkę mną zakręcił na wodzie, zresztą jak tylko napłynąłem na niego wiedziałem, że to duża ryba. Co do wędek to używam Fox horizon 12 ft 3 lbs Full cork. Plecionka Fox gravitron pro- 30 lb. Kołowrotki Daiwa Tournament Whisker ss-3000.


Jakie plany na nowy sezon?
 
Planów jest wiele, przede wszystkim jak najszybszy powrót na Rainbow, na wspólną zasiadkę z Johnem Lilley wspaniałym kompanem wspólnych wypraw. Planuję też wprowadzać małymi kroczkami markę Quality Baits do Polski, bo jak widać przynęty tej firmy są bardzo skuteczne. Co do reszty to życie samo napisze scenariusz.


Na zakończenie jeszcze raz gratuluję udanej zasiadki i życzę aby takich było jak najwięcej.
 
Dziękuję za gratulacje i życzenia, mam nadzieję, że takich zasiadek będzie jeszcze wiele. Serdecznie dziękuję za wywiad ze mną i pozdrawiam Wszystkich Czytelników Świat Karpia.
Życzę Wam takich zasiadek jak moja, spełnienia marzeń i wierzę, że wszystkie się spełnią.
Połamania kija.
Marcin Mizera
 
 
Dziękuję za rozmowę
 
Sebastian Milewski – Redaktor Portalu 
 
 

 

Blogi tego użytkownika