Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Blog

Ocena
Data dodania
2015-06-26
Autor
Duxon_Team

Nieoczekiwany Kiler – Krzysztof Dołowiec na wodzie PZW

Wraz z Młodszym kolegą z klubu, Krzyśkiem postanowiliśmy udać się na szybką nockę na nieduży zbiornik PZW. Umówiliśmy się na godzinę 16, zabraliśmy wszystkie graty i jazda nad wodę. Po przyjechaniu na zbiornik zastaliśmy pustki, trochę dziwne jak na sobotę, no ale cóż. Rozłożyliśmy się i zaczęliśmy obmyślać gdzie położyć zestawy, wybór padł na spad niedaleko brzegu.

Zestawy na które łowiliśmy to klasyczne Anti blow out rig-i zrobionę na plecioncę Micro Hydrolink firmy Rig Marole.

Na pierwszy włos ląduje pojedyncza kulka Squid&Octopus 20mm a na drugim kiju „dumbelsik” Monster Crab oraz Squid&Octopus 15mm. Rzut w naszym wypadku był na wyciągnięcie kija, więc z nęceniem nie było problemu, do wody od razu po zestawie u mnie lądują takie same kuleczki po garści na zestaw i pozostało czekać. Teraz nadszedł czas na wędki „Młodego”. U niego podobnie na jedną wędkę ląduje tym razem 15mm Squid&Octopus, na drugiej zaś kulka Tutti-Frutti 20 mm wraz z pływakiem Mulberry Florentine 15mm zestawy zasypane paroma kulkami oraz kukurydzą z konopiami.

Pierwszy strzał po około 40 minutach. Na moim kiju melduje się karpik jakieś 3 kg, co optymistycznie nas nakręciło, Squid zadziałał, po jakiejś następnej godzinie odjazd na wędce Krzyśka i znów melduje się nieduży bo 4 kilogramowy „misiaczek”, który skusił się na Squida. Potem jeszcze kilka „maluszków” nas pognębiło i wreszcie nastąpił piękny odjazd u młodego, kij praktycznie był w wodzie po braniu. Po holu okazało się, że jest to nowe PB młodego Karpiarza: 7kg. Parę fotek i do wody. (Co zdumiewającego znów na Squida&Octopus)

Tak nakręceni nie mogliśmy zasnąć, u mnie po kilku godzinach przestoju nagle nastąpiło piękne branie. Po kilku minutach Kaper był już w siatce, po zważeniu okazało się, że miał ponad 12,5 kg -niezły wynik jak na taką krótką sesję, parę zdjęć, niestety telefonem ponieważ aparat się rozładował. Karp z powrotem wrócił do domu.

Do rana mieliśmy jeszcze parę karpi do 5 kg. Myślę, że tą zasiadkę jak najbardziej mogę uznać za udaną na której istnym Kilerem okazał się Squid&Octopus z Roda Hutchinsona.

Blogi tego użytkownika