Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Aktualność

2019-05-17

Rekord czeskiego łowiska Adosov w rękach Piotra Pilcha

Adosov to łowisko znajdujące się blisko polskiej granicy w miejscowości Havirov. Woda słynie z dużej ilości zaczepów i powalonych drzew. Kilku dni temu Piotr Pilch ustanowił nowy rekord wody – 25 kg. Zapraszamy do lektury jego relacji.  

Swoją pierwszą w tym sezonie zasiadkę, zaplanowałem na łowisku Adosov w Czechach. Przed samym wyjazdem wybrałem się tradycyjnie do sklepu Carpmix po uzupełnienie braków. Ostatni rzut oka czy wszystko jest i w drogę na upragnioną zasiadkę. Pięć dni nad pięknym, ale i trudnym Adasovie zapowiadało się obiecująco. Woda dobrze mi znana, regularnie odwiedzana już od ponad 8 lat. Do wypadu przygotowywałem się już kilka tygodni wcześniej. Przed samym wyjazdem prognozy nie były optymistyczne, a pogoda paskudna. Deszcz i burze na przemian z silnymi podmuchami wiatru od samego początku zasiadki dawały się we znaki, a pomimo to w pierwszy dzień udało się złowić kilka ładnych karpi. Po zmroku pogoda pogorszyła się jeszcze bardziej, przez co deszczowa nocka minęła bez brania. Kolejny dzień zapowiadał się jeszcze gorzej.

Od samego rana nie było ani jednego pika, ale około godziny 17tej odezwał się dźwięk centralki, sygnalizujący delikatne branie. Po zacięciu wskoczyłem do pontonu i popłynąłem za rybą. Po około 20 minutach holu moim oczom ukazał się potężny, pełnołuski karp. Kilka ciężkich i długich odjazdów, i w końcu udało się zamknąć go w podbieraku. Radość nie do opisania, waga pokazała równe 25 kg. Nie mogłem uwierzyć, emocje sięgały zenitu. Moja upragniona życiówka, a do tego rekord łowiska Adosov. Osobiście mam nadzieję że nie na długo, bo są jeszcze w tej wodzie wielkie karpie, które nie miały wcześniej jak ten, haka w pysku. Po odwiedzinach a w tym właściciela łowiska, ważeniu i krótkiej sesji zdjęciowej, ryba bezpiecznie wróciła do wody.

Oprócz tego na koniec zasiadki udało się jeszcze wyholować kilka fajnych i walecznych ryb. Jako bazy do nęcenia, wykorzystałem mix szybko pracujących kul Lastia Euro Boilies zalanych boosterem squid i amino, do tego po kilkanaście kul Blażka na które łowiłem. Najbardziej skuteczne podczas tej zasiadki były zapastowane kule hakowe GLM Squid i GLM Squid Strawberry od Tomas Blażek&Friends. Rzucony przez ramię tekst Petra po czesku „kto si pocka, ten si docka” fajnie oddał klimat bardzo udanej i sympatycznej zasiadki.
Pozdrawiam Piotr Pilch

Galeria

Polecane aktualności