Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Bieżące wydanie
Ocena

Śledztwo podczas zasiadki cz.V: Świetlik

W poprzedniej części aspirant Fort trafił na interesujący trop. Przeglądając zdjęcia wanny, z której zniknął wielki karp, zauważył przedmiot spoczywający na jej dnie. Oso-podobna imitacja owada używana do Zig_Riga siłą rzeczy skierowała podejrzenia policjanta na karpiarza, który łowił w toni. Zapowiadała się kolejna trudna rozmowa ze Sławomirem Karoniem.

Jesteście ciekawi kolejnego fragmentu opowiadania, który przygotował Andrzej? Zapraszamy do najnowszego numeru e-magazynu Świat Karpia 11/2020, który jest dostępny w naszej aplikacji WYDAWNICTWO AS PRO MEDIA.

Pięć minut później aspirant stał już pod namiotem Karonia. Uważnie rozejrzał się wkoło. Wtedy przypomniał sobie rozmowę z nim i walnął dłonią w czoło. Przecież gość ma pistolet na gaz, a Fort zostawił pukawkę na komendzie. Pobiegł do swojego stanowiska. Wrócił ze starym paralizatorem, który schował w kieszeni wiatrówki. Tymczasem karpiarz stał już przed swoim namiotem. Opierał się o niewielki dąb i patrzył wyczekująco na wędziska:
- Witam.
- Dzień dobry.
- Pokaże mi pan swoją kolekcję sztucznych owadów?
Sławomir spojrzał na Adama chytrze:
- Przekonał się pan wreszcie do Zigusia?
- Być może...
Po chwili karpiarz wrócił z plastikową skrzynką, która przypominała fragment witryny u jubilera. W czarny spód włożono szarą gąbkę z otworami, gdzie powtykano dwanaście sztucznych owadów. Większość z nich była czarna, czarno-czerwona albo żółta.
- Otworzy pan?
Kiedy Karoń uniósł wieczko, Fort wyciągnął jedyną oso-podobną imitację:
- Wie pan gdzie to było?
- Wiesiu mamrotał coś o drodze. - odpowiedział Karoń, jakoś dziwnie niepewnie.
- Leżało w wannie - Adam mówiąc te słowa ruszył głową w kierunku domu właściciela - Zamiast czterdziestki.
- Musiała mi wypaść w trakcie okazania - powiedział zdezorientowany Karoń
- To niemożliwe.
- Co pan sugeruje?! - spytał Karoń podnosząc głos i zamknął szybko skrzynkę.
- Nie sugeruje, ale twierdzę. Niech pan wymyśli bardziej prawdopodobne wytłumaczenie obecności tej przynęty w karpiowej wannie, albo przyzna się do kradzieży
- Czy jestem w ukrytej kamerze?
- Jeszcze nie, ale jak nasza rozmowa dalej tak będzie wyglądać, załatwię panu pobyt w miejscu z ukrytą kamerą i dołożę nawet lustro weneckie.
- Jaja pan sobie robi? Może ktoś podrzucił tą osę do wanny?
- Odwiedzał ktoś pana w namiocie?
- Nie.
- Zna pan tu kogoś?
- Stykałem się ze Strugarkiem.
- Gdzie?
- Na Złotym Przyponie. .
- Pokłócił się pan z nim na zawodach?
Karoń pokręcił głową i powiedział:
- Mieliśmy stanowiska daleko od siebie. Ponadto byłem w super humorze, bo wygrałem zawody rzutem na taśmę.
- I zgarnął pan niezłe nagrody.
- Łódź oraz pewne miejsce w World Carp Series. - pokiwał głową Karoń.
- Miał pan później z nim jakiś kontakt?
- Kilka razy spotkaliśmy się na tym łowisku.
- Mogę się tu rozejrzeć?
- Na władzę nie poradzę - powiedział Karoń rozkładając wielkie niczym płetwy dłonie w geście rezygnacji.

Z artykułu dowiesz się:

  •  Jak toczą się dalsze losy śledztwa?
Cały artykuł przeczytasz w tym numerze czasopisma Świat Suma.