Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Aktualność

2019-06-12

DREAM CARP CUP 2019

W dniach od 5 do 9 czerwca na łowisku Dębowa odbyła się pierwsza edycja zawodów Dream Carp Cup, która jest jednocześnie eliminacją do finału PCM 2019. Impreza odbyła się pod patronatem naszej redakcji. Zapraszamy do lektury relacji organizatora zmagań, którym jest Mariusz Niedźwiecki. 

Kolejne eliminacje do Finału Mistrzostw Polski w Wędkarstwie Karpiowym PCM 2019 odbyły się w dniach 05.06- 09.06.2019 r. nad przepięknym zbiorniku Dębowa, który jest jedną z najlepszych wód karpiowych w Polsce! Już dzień przed rozpoczęciem zawodów kilka ekip melduje się nad łowiskiem by „zaaklimatyzować się” i rzucić okiem na to co się dzieje „na wodzie”. Otwarcie i losowanie stanowisk odbyło się w środę i jak to na zawodach karpiowych bywa jest to już wstęp do sukcesu…! Jednak nie tym razem! Ciepła aura i opóźniona wiosna sprawiła, iż karpie podeszły już do tarła, co jak wiadomo determinuje ich zachowania i miejsca przebywania na zbiorniku. Miejsca „nie chciane” nagle okazały się bardzo rybne! Było tak w przypadku stanowiska nr 10 – miejscówka na cyplu i dostęp do zatoki w której krążyły ryby wypatrzone dzięki uwadze i spostrzegawczości zawodników, zaowocowały szybkim braniem już w 2 godziny po rozpoczęciu zawodów! Był to piękny amur o masie 15,050 kg złowiony przez Łukasza i Macieja. Panowie bardzo skutecznie łowili w przybrzeżnych zaroślach i szybko punktowali ku zdziwieniu wszystkich zawodników. Gdyby formuła zawodów oparta była na zasadach łącznej masy złowionych ryb to już w piątek wszystkie drużyny mogłyby myśleć o powrocie do domu. Dream Carp Cup rozgrywany był jednak na innych zasadach. Do ogólnej klasyfikacji były brane pod uwagę tylko 3 największe ryby o masie powyżej 5 kg! Dodatkowo zaliczany był tylko jeden amur i dwa karpie lub po prostu trzy największe karpie. Taka formuła zawodów gwarantowała emocje do samego końca zawodów gdyż nawet drużyny, które w pierwszych dobach nie miały ryb, zawsze miały szansę by nawiązać walkę z czołówką. Świetnie dało się to zauważyć w czwartek, gdy zmiana warunków pogodowych mocno „ruszyła” rybę na łowisku i zaczęły się prawdziwe emocje i walka o każdą z nich. W pierwszej dobie zawodów punktowali zawodnicy ze stanowiska nr 10 – amur 15,050 kg, stanowiska nr 30 – Marek i Wojtek – karp 12,85 kg, stanowiska nr 19 – Leszek i Darek – karp 6,65 kg, karp 8,125 , karp 11,40 kg, Jarek i Krzysztof stanowisko nr 25 – amur 5,85 kg. Wraz z upływem czasu kolejne drużyny zgłaszały sędziom ryby i kolejne stanowiska włączały się do walki o awans do finału PCM. W piątek już sześć ekip zgłosiło w tym Artur i Paweł ze stanowiska nr 1, Grzegorz i Paweł ze stanowiska nr 7. Upalna pogoda i „gęste powietrze” dawało się wszystkim we znaki więc każdy szukał ochłody. Taka aura dla ryb była jednak sygnałem do odbycia godów. Fakt ten był kluczowy i która z drużyn zorientowała się, że ryby są pod nogami, ba nie skłamię nawet jak powiem pod szczytówkami, to ta drużyna zaczęła łowić punktowane ryby! W sobotę gdy zerwał się silny porywisty wiatr ryby nagle otrząsnęły się z miłosnych uniesień i się zaczęło! Zgłoszenia ryb płynęły do sędziów z różnych stron zbiornika i zostało złowionych kilka dużych ryb. Stanowisko nr 7 – spod nóg łowi nowego Big Fisha o masie 20,4 kg! Przepiękna ryba która dała nadzieję na kolejne ryby które były widoczne jak na dłoni. Stanowisko nr 4 – odnotowało kilka brań w tym stracili dużą rybę. Krzysztofowi jednak udało się wyholować również lustrzenia o masie 15,675 kg, który był ich pierwszą punktowaną rybą. Pięknego karpia łowi również drużyna ze stanowiska nr 15 (wysoki brzeg) bracia Michał i Artur – lustrzeń o masie 17,375 kg. Pewną regularnością połowu mogła pochwalić się również drużyna ze stanowiska nr 1 – Artur i Paweł zgłaszają kolejne ryby – karpie o masie 10,15 kg, 9,4 kg oraz 7,075 kg plasując się wysoko w tabeli na 3 miejscu! Ryby meldują się również na stanowisku nr 23 Marek i Mateusz – którzy po dwóch nie udanych holach wreszcie zasłużenie lądują karpia o masie 11,375 kg! Podobna sytuacja była również na stanowisku nr 20 Paweł i Mateusz – gdzie po wcześniejszych nie udanych holach meldują się dwa karpie jeden mniejszy o masie 5,95 kg oraz karp o masie 11,95 kg. Jak na każdej imprezie zdarzają się również pechowcy. Na początku pecha miała drużyna z plaży stanowisko nr 2 – Marcin i Paweł zgłosili karpia o masie 4,900 kg który niestety nie mógł być zaliczony gdyż nie przekroczył masy minimalnej 5 kg. W drugim worku była jednak ryba o masie 11,475 kg – pierwsza punktowana ryba chłopaków! Nowy BIG FISH zawodów, kilka dużych ryb zgłoszonych i różnice między drużynami znacząco się zmniejszyły i każda kolejna ryba mogła dać awans o kilka pozycji w generalce. W sobotni wieczór po opracowaniu tabeli ekipa sędziowska wybrała się na obchód zbiornika i integrację z zawodnikami. Długo przyjemności nie trwały bo przed godziną dwudziestą telefon i krótkie zdanie – „Mamy giganta”! Trochę nie dowierzając jedziemy na stanowisko nr 2, które żartobliwym sms dzień wcześniej zgłosiło „atak na BIG FISHA”. Po przybyciu na miejsce ukazuje się nam olbrzymia ryba, potężny karp z oficjalną masą aż 27,900 kg!! Olbrzymia radość „pechowców”, nowe PB Marcina, niewiarygodny wyczyn i nowy Big Fish zawodów! Tą wspaniałą rybą chłopcy nagle zaczynają się liczyć w walce o zwycięstwo i ich „strata” do pierwszego miejsca to 5,95 kg!! Jedna mała ryba i chłopaki wychodzą na prowadzenie i jada na Finał Mistrzostw Polski! Podobna sytuacja była na stanowisku nr 7 , stanowisku nr 19, jedna tak naprawdę średnich rozmiarów ryba i tabela mogła odwrócić się do góry nogami. W niedziele rano otrzymujemy kilka zgłoszeń więc szybko ruszamy z wagą do oficjalnego ważenia. O godzinie 9:52 czyli 8 minut przed zakończeniem zawodów meldunek ze stanowiska nr 2 – „Mamy karpia przyjeżdżajcie”! Po przybyciu na stanowisko i wyjęciu ryby z wody rodzi się nadzieja, że jednak chłopakom się udało dołowić 3 punktowaną rybę która może dać nawet 1 miejsce w zawodach. Oficjalne ważenie i waga wyświetla 4,825 kg! Tak niewiele brakło chłopakom do szczęścia, ale niestety zasady są jasne ryba musi mieć min. 5 kg! Na stanowisku nr 11 warto wspomnieć, iż został złowiony rodzynek Dębowej czyli przepiękny karp koi o masie 9,2 kg i była to druga ryba Adama oraz Rafała w zawodach.

Pierwsze miejsce w zawodach Dream Carp Cup wywalczyła drużyna ze stanowiska nr 10 w składzie Łukasz Wróbel oraz Maciej Wróbel tym samym zostali oni finalistami PCM 2019 które odbędą się nad zbiornikiem Pogoria 3! Drugie miejsce w zawodach zdobywają bracia Dariusz i Leszek Waloszyńscy. Trzecie miejsce stanowisko nr 2 – wynikiem dwóch złowionych ryb Marcin Ostafijczuk oraz Paweł Dubowik!

Przepiękna walka do samego końca, emocje zawodników, nerwy, obgryzanie paznokci, nocne czuwanie przy wędkach, muszę przyznać, że zawody od tej drugiej strony czyli sędzia, organizator są również bardzo ciekawe i takie „inne”. Nowe doświadczenia, ciężka praca sędziego to było wyzwanie któremu mam nadzieję podołałem wraz z Wojtkiem i Tadkiem. Staraliśmy się by wszystkie ryby jak najszybciej wróciły do wody dlatego ruszaliśmy do ważenia nawet maluchów ruszaliśmy również w nocy. Myślę, że to poświęcenie, ważenie dużych ryb w wodzie, jak również wykonywanie sesji zdjęciowej w wodzie najszybciej jak to możliwe sprawiło, że połowy w tym szczególnym okresie nie wpłynęły na zdrowie i kondycję ryb! W czasie zawodów również żadna z ryb nie padła, a wszystkie żywo odpływały!

Na koniec chciałbym wszystkim pogratulować wyników i serdecznie podziękować za wspaniałą walkę. Ogromnie jestem wdzięczny sponsorom imprezy a byli to:
Fox International, Tomasz Mulka - TRAKKER, Aqua Products, CYGNET, MASSIVE Baits Marcin Kulig, Bartosz Celny – Carp Old School oraz Łowisko Starorzeka, Jacek Ożarowski – Łowisko Gajdowe, Carp Grains Dariusz Lesznar, Bait Zone A. Cichosz, M. Niedźwiecki!

Serdeczne dzięki dla Okręgu PZW w Opolu za udostępnienie wody, Pana Wójta i pracowników Gminy Reńska Wieś za pomoc w załatwieniu formalności, Tadka i Wojtka za pomoc w sędziowaniu i organizacji, również podziękowania dla właścicieli lokalu HULA GULA za gościnę, wyżywienie i przesympatyczną obsługę lokalu! Ukłony dla członków koła PZW Reńska Wieś Kofama za „odstąpienie” zbiornika i cierpliwość. Jeśli kogoś pominąłem to przepraszam! Mam nadzieję, że spotkamy się również w tak zacnym gronie za rok – do zobaczenia!
Mariusz Niedźwiecki

Galeria

Polecane aktualności