Świat Karpia - źródło informacji i rozrywki dla karpiarzy

Blog

Ocena
Data dodania
2017-09-21

Cierpliwość popłaca

Sierpień to czas mojego urlopu, spędzany przeważnie nad wodą na rybach. Czyżby znowu? Nie. Tak było zawsze. Teraz miało być inaczej. Czemu miało? Bo niespodziewanie wyszło, że jedziemy w wielkopolskie na jedno z najstarszych łowisk karpiowych – Nekielkę. Wszystko spakowane, przyczepa kempingowa przygotowana. I co? I info od moich dziewczyn – jedź sam. Normalnie bym się ucieszył, ale chciałem ten czas spędzić z nimi. Rezerwacja dokonana, więc jadę sam. Już mi się nie chciało wszystkiego przepakowywać, więc jadę z całym majdanem na stanowisko nr 6. Nigdy tu nie byłem, a informacje o tym miejscu otrzymywałem przeróżne. Źle, bardzo źle, albo kiepsko. Choć były i sygnały, że może być przyzwoicie. Trudno – jedziem. Na miejscu miłe zaskoczenie. Miejsca sporo, więc będzie wygodnie. Stan wody wysoki jak na tą wodę. Niestety, ryby od kilku dni nie współpracują. Upały dały o sobie znać. Nie ma co się martwić – to ma być urlop. Kilka godzin zajęło rozbicie obozowiska, sondowanie i wywózka zestawów. Na włosie chyba już nudny standard Criticalsy: Gigantiki i Kill Krill-a, za to na trzecim kiju orzech tygrysi. Czekam. Dłuuuuugoooooo czekam. Ile to długo? 6 dni. Oczywiście - brania miałem w tym czasie dwa. Jedna spinka przy podbieraku i jeden sum, więc ich nie liczę. To trzecie było magiczne. Szóstego dnia o około 2:30 rolka. Powolna i ciągła. Kij w rękę i zabawa się zaczyna. Po pół godzinie mam go i jest szok. Duży jest, ale czy ta magiczna granica znowu złamana? Waga, tarowanie worka, niepewność i jest. Licznik pokazuje magiczne 23,75 kg. Cudownie! Ta jedna sztuka wynagrodziła mi te kilka dni upałów, burz i samotności. Warto było. Gigantika znowu pomogła osiągnąć mi sukces. Cóż więcej napisać? Radość i szczęście – to uczucia, które mnie trzymały do końca tej zasiadki. Miałem jeszcze jedno branie, ale niestety puste. I może dobrze?. Zostawiam to puste na następny przyjazd nad tą magiczną i przepiękną wodę.

Pozdrawiam Tadeusz Kwiatkowski Carp-World.Team

Blogi tego użytkownika